![]() |
||
Podczas pierwszego ze spotkań rozdaliśmy kilkaset egzemplarzy "Ferdydurke" i tyleż samo koszulek z cytatami z dzieła Witolda Gombrowicza. Podobnie było w Łodzi. Łącznie zebraliśmy blisko 1000 podpisów pod żądaniem przywrócenia książek Wielkiego Gombro do kanonu lektur szkolnych. Nasze spotkania są jednocześnie świetną zabawą: w konkursie na miny
bawią się ludzie wolni, ludzie-indywidualiści, którzy nie potrafią i nie chcą podporządkować się rygorom kołtuńskiego państwa, którzy wyżej cenią wolność jednostki niźli giertychowe zakazy Ta strona jest galerią polskich min, powstającą na przekór kołtunerii. Ta strona jest też formą krzyku opinii publicznej, żądającej od polityków racjonalnych działań w obronie polskiego dziedzictwa kulturalnego, którego Gombrowicz jest - i na zawsze będzie - nieodłączną częścią. Nie wykreśli go żaden ministerialny długopis. Janusz Palikot "A teraz przybywajcie gęby! Nie, nie żegnam się z wami, obce i nieznane facjaty obcych, nieznanych facetów, którzy mnie czytać będziecie, witam was, witam, wdzięczne wiązanki części ciała, teraz niech się zacznie dopiero - przybądźcie i przystąpcie do mnie, rozpocznijcie swoje miętoszenie, uczyńcie mi nową gębę, bym znowu musiał uciekać przed wami w innych ludzi i pędzić, pędzić, pędzić przez całą ludzkość. Gdyż nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę, a przed człowiekiem schronić się można jedynie w objęcia innego człowieka. Przed pupą zaś w ogóle nie ma ucieczki. Ścigajcie mnie, jeśli chcecie. Uciekam z gębą w rękach". Koniec i bomba. A kto czytał, ten trąba! Witold Gombrowicz Wkrótce następne konkursy na miny!
|
||
© Copyright J. Palikot 2007 |